Kategoria

Ciekawe Artykuły

1 Testy
Badanie endoskopowe gardła
2 Testy
Rozproszone toksyczne wole w dzieciństwie
3 Przysadka mózgowa
Rozproszone zmiany w trzustce
4 Przysadka mózgowa
Zwiększona prolaktyna u mężczyzn: objawy, przyczyny, konsekwencje
5 Testy
Jak kortyzol wpływa na utratę wagi - sposoby na obniżenie poziomu hormonów
Image
Główny // Przysadka mózgowa

Kto otrzymał radiojod


Wchłanianie I131 przez tarczycę jest zmniejszone (mniej niż 10%), ale jeśli przyczyną niedoczynności tarczycy jest autoimmunologiczne zapalenie tarczycy lub niedobór jodu, to może wręcz przeciwnie, zwiększyć wychwyt jodu.

Julia, dlaczego nie chce pozwać?

Nie mogę rozmawiać z siostrą. potrzebujemy numerów testowych, a nie bla bla

Julia, Miejsce trójjodotyroniny w terapii chorób tarczycy..
Zastosowanie hormonów trójjodotyroniny (liotyroniny) i tyroksyny w leczeniu chorób tarczycy.
dzisiaj o 8:57

5 razy przeczytałem… nie rozumiem… gdzie się pojawił? O czym pisze Tsvetkova? że pojawił się na liście VHNLS. nie mogę... bo to jest zatwierdzone... nic nie rozumiem..

Kto otrzymał radiojod

Wysłany przez: Michael »13 listopada 2017, 18:58

Witajcie drodzy uczestnicy forum. Tak się złożyło, że dwukrotnie przeszłam terapię jodem promieniotwórczym. Dlatego zgromadziłem pewne doświadczenia, którymi chcę się z wami podzielić. Swoje doświadczenie przedstawiłem w formie opowieści, w której opisuję nie tylko proces poddawania się terapii jodem promieniotwórczym, ale także zagadnienia z nim związane. Możliwe powikłania po terapii jodem promieniotwórczym, komunikacja z bliskimi i współpracownikami po zabiegu jodu promieniotwórczego oraz inne kwestie, które mogą zainteresować osobę przygotowującą się do leczenia jodem promieniotwórczym.


Terapia jodem promieniotwórczym oczami pacjenta


Przedmowa.
Witaj drogi czytelniku. Chcę tylko wyjaśnić, o czym będzie moja historia. W 2004 roku zachorowałem i zdiagnozowano u mnie wole toksyczne rozlane. Żyłem z tą chorobą do 2016 roku. Przez cały ten czas byłem leczony konserwatywnymi metodami. Leczenie przebiegało z różnym powodzeniem, było coraz gorzej. W 2016 roku moja cierpliwość się skończyła i chciałem na zawsze wyleczyć się z tej dolegliwości. Czy to się udało i jakie radykalne metody leczenia tej choroby (tych znanych mi) istnieją i chcę powiedzieć.
Lista użytych terminów i skrótów:
DTZ - wole toksyczne rozlane
PRAWO - terapia jodem radioaktywnym
CHI - obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne
Tarczyca
EOP - oftalmopatia endokrynologiczna
Jod radioaktywny jest radioaktywnym izotopem jodu (I131)

Zadowolony:
Rozdział 1 Nowoczesne metody leczenia DTZ ………………………….2
Rozdział 2 Historia mojej choroby i wybór metody leczenia …….4
Rozdział 3 Niżny Nowogród ……………………………………………..5
Rozdział 4 Komunikacja z bliskimi po napisaniu ……………………………. 7
rozdział 5 Wyniki leczenia …………………………………………….9
Rozdział 6 Niżny Nowogród ponownie ……………………………………… 10
rozdział 7 Wyniki drugiego PRAWA ……………………………………….13
Obliczanie dawki radiojodu …………………………………………………….18
Odpowiedzi na pytania i uwagi ………………………………………….20
Rozdział 1
Nowoczesne metody leczenia TBI
Tak więc postawiono diagnozę - DTZ. Co robić? Jak traktować? Istnieją trzy metody leczenia DTG stosowane w medycynie klasycznej. Opowiem ci o nich.
Pierwsza metoda lekowa (tabletki).
Istotą metody jest to, że pacjentowi przepisuje się tabletki z substancją czynną, która blokuje produkcję hormonów tarczycy. Stosowałam dwa rodzaje takich tabletek „merkazolil” i „tyrosol”. W rzeczywistości są one jednym i tym samym (składnikiem aktywnym jest tiamazol), więc nie ma znaczenia, który z nich wziąć. Kiedy te tabletki są przyjmowane, produkcja hormonów tarczycy zmniejsza się, a objawy choroby tarczycy ustępują. Ale to nie jest takie proste. Tabletki należy przyjmować przez długi czas przez 1-2 lata. Te tabletki mają negatywny wpływ na narządy wewnętrzne. Nie możesz ich zabrać przez całe życie. Statystyki wyleczeń dla tabletek są następujące: 30%. Jeśli po raz pierwszy stosujesz DTZ, powinieneś wypróbować tabletki. Jeśli po zażyciu tabletek masz nawrót, musisz szukać gdzie indziej..
Druga metoda to operacja.
Metoda chirurgiczna polega na usunięciu gruczołu tarczowego. Oznacza to, że tarczyca zostanie po prostu wycięta. Jak możesz żyć bez tarczycy? Po operacji przez całe życie będziesz musiał pić hormon tarczycy w postaci tabletek. Nazywa się tyroksyną. Powstaje pytanie - czy nie lepiej wtedy pić merkazolil i niczego nie kroić? Nie, nie lepiej. Jak powiedziałem, merkazolil jest szkodliwy dla organizmu i ma skutki uboczne. Tyroksyna to syntetyzowany hormon tarczycy. Nie różni się od hormonu wytwarzanego przez tarczycę. Dlatego jest nieszkodliwy, nie ma skutków ubocznych i można go przyjmować na całe życie bez szkody dla zdrowia. Ale metoda chirurgiczna ma również istotne wady. Są to możliwe komplikacje podczas operacji. Według danych z Internetu powikłania występują w 2% przypadków. A te komplikacje są bardzo poważne. Operacja wykonywana jest w znieczuleniu ogólnym, które samo w sobie nie jest już przydatne. Istnieje ryzyko, aczkolwiek niewielkie, reakcji alergicznych, aż do wstrząsu anafilaktycznego. Podczas operacji na tarczycy możliwe jest uszkodzenie nerwu nawrotowego, w którym to przypadku dana osoba chwilowo lub na stałe traci głos, a nawet zdolność oddychania. Następnie usuwa się rurkę z gardła, co, musisz przyznać, wcale nie jest dobre. Zdarza się, że ze względu na anatomiczne cechy lokalizacji gruczoły przytarczyczne są usuwane również podczas operacji tarczycy. W tym przypadku pacjent ma trwający całe życie problem z wchłanianiem wapnia w organizmie i szeregiem współistniejących chorób. Wszystkie te komplikacje nie występują często. Ale przecież ktoś zawsze okazuje się być właśnie takim „szczęściarzem”. Jest jeszcze jedna wada tej metody, blizna na szyi. A jeśli blizny zdobią mężczyznę, to taka „dekoracja” kobiecej szyi jest ewidentnie bezużyteczna..
Trzecia metoda leczenia radiojodem (I131).
Istota metody polega na tym, że za pomocą substancji radioaktywnej (nazywanej I131 lub radiojodem) tkanka tarczycy zostaje przekształcona w tkankę łączną, a tarczyca traci zdolność do produkcji hormonów. To rodzaj operacji bez nacięcia. Przewaga nad operacją przy braku powikłań związanych z chirurgicznym usunięciem gruczołu tarczowego. Skutek udanego zabiegu jest taki sam jak operacja - całkowite zaprzestanie produkcji hormonów tarczycy i terapia zastępcza tyroksyną przez całe życie. Są też wady.
Po pierwsze, może nie pomóc za pierwszym razem i będzie musiał ponownie przejść procedurę. Statystyki przedstawiają się następująco: 93% jest wyleczonych po pierwszej dawce radiojodu, 99% po drugiej. Że ktoś jeździł więcej niż trzy razy nie słyszałem.
Po drugie, trudniej jest dobrać dawkę niż po zabiegu. Po operacji tarczyca przestaje działać, a pacjentowi podaje się dawkę dostosowaną do masy ciała. W przyszłości dawkę tę dostosowuje się w razie potrzeby. Po ustawieniu PRAWY gruczoł nadal produkuje hormony przez kilka miesięcy, stopniowo „zanikając”. W związku z tym przy doborze dawki tyroksyny lekarz powinien wziąć pod uwagę zmiany w pracy wciąż „żywej” tarczycy i odpowiednio dostosować dawkę. Wymaga to od lekarza wysokich kwalifikacji i doświadczenia, a od pacjenta dyscypliny, ścisłego przestrzegania zaleceń lekarza i terminowych badań krwi w celu określenia poziomu hormonów.
Po trzecie, jeśli masz węzły tarczycy, PRAWY ich nie usunie. Pozbędziesz się tyreotoksykozy, radiojod wykona swoją pracę, ale węzły pozostaną. W przypadku wola guzowatego o celowości RIT lub operacji należy każdorazowo decydować kierując się opinią kilku lekarzy (lub jednego, jeśli bezwarunkowo ufasz jego wiedzy i doświadczeniu).
Z pewnością masz pytanie, czy leczenie jodem promieniotwórczym nie jest niebezpieczne? To promieniowanie?
Tak, to promieniowanie. Ale RIT jest obecnie najbezpieczniejszym sposobem leczenia TBI. Ta metoda jest szeroko stosowana na całym świecie. W USA 90% pacjentów z TBI było leczonych tą metodą od 70 lat. W tym czasie prowadzono różne badania, w tym określenie ryzyka nowotworów złośliwych po RIT. Ryzyko rozwoju nowotworów złośliwych po RIT okazało się średnie, to znaczy nie ma powodu, aby sądzić, że RIT zwiększa ryzyko raka. RIGHT nakłada pewne ograniczenia na komunikację z ludźmi po zabiegu. Omówię to szczegółowo w rozdziale Komunikacja z bliskimi po RIT..
W przypadku RIT stosuje się mikroskopijne dawki substancji radioaktywnej. Substancja ta nazywa się jodem 131 (I131) lub radiojodem. Na przykład podczas mojego pierwszego RIT dostałem 810MBq. MBk oznacza MegaBecquerel. Wyjaśnię, co to jest. 810 MBq to ilość materiału radioaktywnego, w której zachodzi 810 milionów przemian radioaktywnych na sekundę. W przypadku I131 jest to około 2 * 10-7 g lub 0,2 mikrograma. Takiej ilości nie widać, a tym bardziej napoju. Dlatego jod radioaktywny miesza się z wodą. Pacjent pije tę wodę. Po wypiciu radiojodu przez pacjenta promieniotwórczy jod rozprzestrzenia się po całym organizmie i ze względów biologicznych jest skoncentrowany i zatrzymywany w tarczycy. Teraz zaczyna się najważniejsza rzecz. Jod radioaktywny emituje cząsteczki beta (przeważające promieniowanie z radiojodu). Cząsteczki te przenikają do tkanek organizmu zaledwie kilka milimetrów, więc efekt występuje tylko w tkankach tarczycy. Inne narządy (na przykład nerki) nie są napromieniane cząsteczkami beta, ponieważ radiojod szybko przeszedł przez organizm i wychwycił tarczycę o 70-90%. Pozostałe 10-30% jest wydalane z organizmu w ciągu kilku dni i nie ma czasu, aby mieć destrukcyjny wpływ. Pod wpływem cząsteczek beta tkanka tarczycy ulega zniszczeniu i traci zdolność do produkcji hormonów. W tym przypadku gruczoł tarczycy zmniejsza się i zamienia w tkankę łączną („kawałek mięsa”). Dzieje się to za około 3-6 miesięcy. Czasami do 1,5 roku. Być może masz pytanie: czy promieniowanie zawsze będzie we mnie teraz? Nie. Radiojod szybko się rozkłada. Około 1,5 miesiąca po RIT nie będzie po nim śladu w Twoim ciele.
Rozdział 2
Historia mojej choroby i wybór metody leczenia, dokąd się udać na leczenie.
2004, moja pierwsza wizyta u endokrynologa i diagnoza DTD. Ponieważ po raz pierwszy zdiagnozowano DTZ i nadczynność tarczycy (podwyższony poziom hormonów T3 i T4), przepisano leczenie tabletkami (merkazolilem). Kilka tygodni po rozpoczęciu kuracji poczułam się lepiej. Brałem tabletki przez około 2 lata. Potem przez około 2 lata żył normalnie, myślałem, że wszystko się skończyło, ale go nie było. Stopniowo powracała nadczynność tarczycy. Znowu tabletki, znowu roczna przerwa. Potem za trzecim razem znowu tabletki (mój pierwszy endokrynolog był zwolennikiem konserwatywnych metod leczenia). Wtedy popełniłem duży błąd. Kiedy moja nadczynność tarczycy zaczęła się po raz czwarty, nie poszedłem do lekarza, ale sam zacząłem pić tabletki. Potem piąty raz, znowu samoleczenie. Po raz szósty poszedłem do innego endokrynologa. W czasie tej wizyty chorowałem od 12 lat. Mój nowy endokrynolog wyraził zdziwienie, że tak długo brałam tabletki. Według niego już po drugim nawrocie tyreotoksykozy należy zdecydować, jakie radykalne leczenie zastosować RIT czy operację. Postawił mnie dokładnie przed takim wyborem RIT lub operacji. Opowiedziałem o głównych punktach każdego rodzaju leczenia, wyraziłem swoją opinię, ale decyzję pozostawiono mnie. Po kilku dniach zastanowienia zdecydowałem się na RIT.
To było w lutym 2016 r. Zacząłem szukać miejsca, w którym mógłbym szybko wykonać RIT (byłem gotów zapłacić za leczenie, żeby nie czekać w kolejce po obowiązkowe ubezpieczenie medyczne). Mieszkam w Samarze. Najbliżej mnie ośrodkiem, w którym przeprowadza się RIT, jest ośrodek medycyny nuklearnej w Kazaniu. Po namyśle postanowiłem tam nie iść. Centrum jest nowe, zaczęło działać w 2014 roku. Brak recenzji. Lekarze nie mają praktycznego doświadczenia.
Nieco dalej znajduje się Niżny Nowogród. Szpital nr 13. Ćwiczą od dawna, jest wiele recenzji (w większości pozytywnych). Istnieje strona internetowa z obszernymi informacjami. Rozsądna cena 36 000 pacjentów hospitalizowanych, 24 000 ambulatoryjnych. Postanowiłem tam pojechać.
Rozważane leczenie za granicą (Estonia, Serbia). Ale jod jest taki sam (tylko w kapsułkach, a nie w postaci wody). Odsetek osób wyleczonych za pierwszym razem jest mniej więcej taki sam (są osoby, które trafiły tam drugi raz). Cena jest wyższa (w Estonii 1250 euro plus droga). A komfort pobytu nie jest bardzo ważny (wytrzymam kilka dni).
Rozdział 3
Niżny Nowogród.
W lutym 2016 roku zdecydowałem się pojechać na RIT do Niżnego Nowogrodu. Poszedłem na stronę internetową 13. szpitala w Niżnym Nowogrodzie, przeczytałem, jakie dokumenty i testy są potrzebne do zabiegu. Na początku marca przesłałem wszystkie dokumenty e-mailem i czekałem na odpowiedź. Kilka dni później zadzwonił do mnie endokrynolog z Niżnego. Wyjaśnił telefonicznie, że według wyników badań moje leczenie będzie stacjonarne, będę w szpitalu od poniedziałku do piątku. Leczenie będzie kosztować 36000 rubli. I że muszę przestrzegać diety bez jodu. Było to około 10 marca. Zabieg zaplanowano na 21 marca. Mercazolil, który brałem, musiał zostać odwołany. Poszedłem na leczenie w stanie łagodnej tyreotoksykozy. Podczas leczenia w szpitalu otrzymują zwolnienie lekarskie, więc nie było problemów z pracą. Postanowiłem pojechać swoim samochodem. Miałem być w szpitalu nr 13 w Niżnym Nowogrodzie w poniedziałek 21 marca o 8 rano. Wyjechałem z Samary w niedzielę wieczorem, aw poniedziałek o 4 rano czasu lokalnego byłem w Niżnym Nowogrodzie. Po powrocie do Samary wybrałem parking na mapie, gdzie zostawiłem samochód do piątku. Znajduje się przy ulicy Gaidar 54a (pięć minut spacerem od szpitala). Działa przez całą dobę. Płatność 70 lub 80 rubli dziennie. (zapomniałem). Postawiłem samochód na parkingu, spałem w samochodzie do 8 rano i pojechałem do szpitala. Szpital jest typowo radziecki. Myślę, że został zbudowany w latach osiemdziesiątych. Wystarczająco czysty. Poszedłem na drugie piętro do oddziału radiologicznego. Oddział radiologiczny obejmuje kilka gabinetów lekarskich, kilka sal z wyposażeniem, 2 zamknięte sale dla pacjentów hospitalizowanych. Oddział radiologii ma własną garderobę, w której zostawiłam swoje rzeczy, przebierając się na oddziale w pościeli, którą przyniosłam. W tej garderobie jest prysznic, z którego wezmę prysznic w piątek, kiedy wyjdę ze szpitala. W zamkniętych pomieszczeniach nie ma prysznica. Po rejestracji na oddziale radiologicznym podaje do wypicia próbną dawkę jodu radioaktywnego. To jest tak zwany test przechwytywania. Konieczne jest obliczenie głównej dawki, która zostanie podana za kilka godzin. Test wykonuje się na czczo. Nie ma jeszcze śniadania. Następnie formalności, opłata za leczenie. Po około dwóch godzinach jestem prowadzony do biura i siadam przed instrumentem przypominającym teleskop. To urządzenie pomoże określić, jak dobrze moja tarczyca wychwyciła testową dawkę radiojodu. Następnie mogą udać się do bufetu i kupić coś do jedzenia i picia. Powiemy, co można, a czego nie można kupić. Kupiłem kilka butelek wody, pikle i karty do gry. Wrócił na oddział radiologiczny i zaczął czuć się komfortowo na oddziale.
Oddział to tak naprawdę mieszkanie jednopokojowe, w którym zamiast kuchni jest inny pokój. Zobaczyłem korytarz za drzwiami do oddziału. W holu znajduje się lodówka i zlew. Z sieni są drzwi do dwóch pokoi i WC. W toalecie znajduje się miska ustępowa i umywalka. W każdym pokoju są dwa łóżka oddzielone przegrodą o wysokości około dwóch metrów. Jedno łóżko stoi przy oknie, równolegle do niego. Jeśli nie lubisz duszności, weź to łóżko. Kolejne łóżko jest w pobliżu drzwi wejściowych. Nad tym łóżkiem znajduje się telewizor, a obok niego stół. Każde łóżko posiada stolik nocny. Pościel jest jednorazowa, nieprzyjemnie się na niej spać. Wiedziałem o tym i przyniosłem ze sobą starą, ale normalną pościel. Potem zostawił go na oddziale. W zasadzie można go zabrać do domu, nikt nie zabrania. Poda instrukcje dotyczące odkażania. Właśnie zabrałem spodnie treningowe do domu, zmierzyłem je w domu dozymetrem, nie ma tła. Nie zabrałem telefonu ze sobą na oddział, zostawiłem go w szatni. Sąsiedzi mieli telefony, a nawet laptopa. Żaden z lekarzy nie był temu przeciwny. Nie musisz zabierać ze sobą naczyń. Zastawa stołowa i naczynia będą do użytku osobistego na czas Państwa pobytu. Dali mi szklankę, talerze i łyżkę. Tylko ja zjadłem z nich i umyłem się. Pamiętaj, aby zabrać ze sobą wilgotne chusteczki. Bez duszy.
Około wpół do drugiej zostaliśmy zaproszeni (ja i ​​moi współlokatorzy) na procedurę przyjmowania jodu promieniotwórczego. Drzwi do gabinetu znajdują się naprzeciwko drzwi do oddziału. Zebraliśmy się pod tymi drzwiami i lekarz zawołał nas po naszych nazwiskach. Sama procedura jest bardzo prosta. Wszedłem do gabinetu, podszedłem do stołu. Lekarz dał mi jednorazową szklankę wody (około 30 ml). Ta woda nie ma smaku ani zapachu. Wypiłem tę wodę, wypiłem ją z innej szklanki i szybko, nie rozmawiając z nikim, wszedłem na oddział. Od tego momentu nie możesz opuścić pomieszczenia. Drzwi oczywiście nie są zamknięte, ale nie można wyjść, wszyscy pacjenci byli dorośli, nikt nie wychodził przez 4 dni. Potem przyszły zwykłe dni chorobowe. Oglądaliśmy telewizję, dąsaliśmy się do kart, rozmawialiśmy. Nikt nas nie ograniczał w komorze. Możliwe jest (ale nie jest to pożądane ze względu na wzajemne promieniowanie) gromadzenie się w tym samym pomieszczeniu. Jedynym wyjątkiem są pory posiłków. W tym czasie zewnętrzne drzwi do oddziału uchyliły się lekko i pielęgniarka powiedziała „obiad!” Na ten sygnał weszliśmy do naszych pokoi i zamknęliśmy drzwi, aby nie napromieniować pielęgniarki. Dawka promieniowania jest niewielka, ale jest ona stale narażona na promieniowanie z roku na rok. Dlatego ważne jest dla niej, abyśmy wyszli i zamknęli. Po zamknięciu pielęgniarka wchodzi do środka, kładzie jedzenie na naszych talerzach i nalewa napoje do szklanek. Kiedy wychodzi, każdy z nas bierze talerze i szklanki i siadamy do jedzenia. Jedzenie jest całkiem w porządku. W tych dniach, kiedy byłem w szpitalu, nigdy nie podano nam czegoś tak bez smaku, że nie mamy ochoty na jedzenie. Kilka razy dostałem zapiekanki, które bardzo mi się podobały. Więc osobiście byłem zadowolony z jedzenia. Chcę również zwrócić uwagę na pracę personelu. Wszyscy byli uprzejmi, kiedy się ze mną komunikowali. Jeśli były jakieś pytania, wyjaśniali wszystko. Komunikacja z obsługą pozostawiła tylko przyjemne wrażenia. Jedyne co mi się nie podobało to brak prysznica w pokoju. W Estonii na oddziale jest prysznic, ale myślałem, że oszczędzam ponad 800 euro na leczeniu w 4 dni, czyli 200 euro dziennie. Za takie pieniądze, które mogę znieść, ta chwila już mi nie przeszkadzała. Czy odczułam efekty leczenia podczas pobytu w szpitalu? Nie. Ani ja, ani moi współlokatorzy nie czuliśmy nic niezwykłego.
Jest piątek. Od 8 rano kierujemy się pojedynczo do szatni (prysznic, jeśli tam pamiętasz). Idę pierwszy. Sąsiedzi na oddziale nie przejmują się aż do wieczora czekaniem na pociąg. Biorę prysznic, ubieram się i wychodzę z radiologii. Idę odebrać zaświadczenie do urzędu skarbowego o zwrot podatku dochodowego z opłaconego leczenia. Idę na parking, odbieram samochód i jadę do domu do Samary. Przed nami 10 godzin podróży. Ranek. Mocno świeci marcowe wiosenne słońce. Mam dobry humor. Zrobiłem ważny krok w kierunku przezwyciężenia mojej choroby.
Rozdział 4
komunikacja z bliskimi po RIT
Wróciłem z Niżnego Nowogrodu. Kiedy zostałem wypisany, dostałem notatkę o zapewnieniu bezpieczeństwa radiacyjnego, na którą muszę się zwracać podczas komunikowania się z ludźmi. Zakładam, drogi czytelniku, że takie pojęcie jak promieniowanie nie jest Ci dobrze znane. Dlatego będę musiał krótko opisać to zjawisko, abyś zrozumiał, jak niebezpieczne jest promieniowanie..
Słowo „promieniowanie” oznacza promieniowanie. Istnieje wiele rodzajów promieniowania. Na przykład żeliwne grzejniki, które mogą wisieć w Twoim domu, są również źródłem promieniowania. Promienniki żeliwne są źródłem promieniowania podczerwonego (promieniowania), czyli źródeł ciepła. To (promieniowanie podczerwone) nie jest niebezpieczne dla ludzi do pewnego poziomu. Aby Cię nie męczyć, opowiem tylko o promieniowaniu, które jest związane z RIT.
Termin „promieniowanie” jest zwykle używany do opisania promieniowania jonizującego, które jest niezwykle niebezpieczne dla ludzi. Istnieją 4 rodzaje promieniowania jonizującego:
1. promieniowanie alfa;
2. promieniowanie beta;
3. promieniowanie gamma;
4. promieniowanie rentgenowskie.
Z PRAWYM nie ma promieniowania alfa i promieni rentgenowskich, więc nie będę o nich mówić.
Głównym rodzajem promieniowania jodowego jest promieniowanie beta. Promieniowanie beta to promieniowanie korpuskularne, czyli strumień naładowanych cząstek. To właśnie na tym promieniowaniu opiera się terapeutyczne działanie jodu promieniotwórczego. Cząsteczki beta przechodzą przez tkanki ludzkiego ciała zaledwie na kilka milimetrów i nie stanowią zagrożenia dla innych, ponieważ nie są w stanie „odlecieć” i naświetlić środowiska domowego.
Zagrożenie stwarza inny rodzaj promieniowania: promieniowanie gamma, które również pochodzi z jodu promieniotwórczego.
Promieniowanie gamma to krótkofalowe promieniowanie elektromagnetyczne. Jest niebezpieczny, ponieważ ma ogromną siłę przenikania. Kwanty gamma mogą przenikać przez ściany z cegły, betonu, a nawet ołowiu. To kwanty gamma będą stanowić zagrożenie dla środowiska domowego. Jak wielkie jest to niebezpieczeństwo? nie jest łatwo odpowiedzieć. Dawki radiojodu są bardzo małe i nie stanowią zagrożenia dla zdrowej osoby dorosłej. Ale jeśli dorosły jest chory (zwłaszcza jeśli ma chorobę przewlekłą), wówczas promieniowanie może spowodować pogorszenie jego stanu. Inną rzeczą jest rosnący, formujący się organizm, dziecko. Narażenie na promieniowanie może powodować odchylenia w jego rozwoju. Promieniowanie jest najbardziej niebezpieczne dla płodu w łonie matki, jak pamiętasz, kwanty gamma łatwo przechodzą przez przeszkody, więc będą swobodnie oddziaływać na płód. Często używam słowa „może” w odniesieniu do narażenia na promieniowanie. To nie przypadek. Skutki małych dawek promieniowania nazywane są stochastycznymi (probabilistycznymi). Nikt nie może powiedzieć z całą pewnością, czy mała dawka promieniowania zaszkodzi konkretnej osobie, czy nie. Okres utajenia efektów probabilistycznych wynosi 25 lat lub więcej. Co to wszystko znaczy, pytasz? Oznacza to, że po RIT zdecydowanie należy unikać komunikowania się z kobietami w ciąży i małoletnimi dziećmi. Wskazane jest unikanie długotrwałego (ponad 2-3 godziny) bliskiego (poniżej 1 metra) kontaktu z dorosłymi. Możesz komunikować się z osobami starszymi (powyżej 60 lat) bez ograniczeń. Prawdopodobieństwo życia powyżej 85 lat nie jest zbyt duże. A jeśli weźmiemy pod uwagę, że szkoda spowodowana małą dawką promieniowania ma charakter probabilistyczny, to praktycznie nie ma ryzyka. A najbardziej odpowiednią firmą do komunikacji po RIGHT są zwierzęta domowe. Niewiele naszych zwierzaków będzie żyło dłużej niż 25 lat, więc nie musisz się martwić o ich narażenie. Oczywiście wyrażam swoją osobistą opinię w tej sprawie i możesz się ze mną nie zgodzić.


Rozdział 5
wyniki leczenia.
Jak powiedziałem, poszedłem na RIT ze zwiększonym poziomem hormonów T3. Na tydzień przed RIT, Tyrosol (tabletki blokujące produkcję T3 i T4) musiał zostać zatrzymany. Nie brałem tyrosolu w okresie hospitalizacji i przez kolejne 8 dni po wypisie. W sumie około trzech tygodni. Jest jeszcze jedna rzecz. Po otrzymaniu radiojodu tkanka tarczycy zaczyna się pogarszać pod wpływem radiojodu. Hormony wytwarzane przez tarczycę zaczynają być uwalniane do krwi. Weź gąbkę, zmocz ją pod bieżącą wodą i połóż na dłoni. Po kilku minutach woda wypłynie z gąbki. Ale nie cała woda wyszła. Ściśnij gąbkę w dłoniach, a woda znów popłynie. Podobny proces z tarczycą. Jod radioaktywny „kompresuje” gruczoł i wyciska hormony. Na podstawie tego, co zostało napisane, zrozumiałeś już, że mój stan po RIT pogorszył się przez jakiś czas. Przez około 2-3 tygodnie. W tym czasie obserwowałem zaostrzone objawy tyreotoksykozy. Dlatego RIT najlepiej wykonywać w stanie skompensowanym (czyli w stanie eutyreozy, kiedy hormony są normalne).
Miesiąc po RIT mój poziom hormonu T4 utrzymywał się na poziomie około 20 pmol / l (przy normie od 9 do 21). Dwa miesiące później T4 spadł do 18 pmol / l, a tydzień później do 11,5 pmol / l. Przysadkowy hormon TSH wzrósł do 5,2 mU / l (norma to 0,4-4). Wszystko to wskazywało na wystąpienie niedoczynności tarczycy, czyli prawidłowego działania radiojodu. Jeśli zamierzasz przejść PRAWIDŁOWO bardzo ważne jest, aby wyłapać moment wystąpienia niedoczynności tarczycy i zacząć kompensować ją w czasie. Jak widać, minął tylko tydzień między wartością T4 18 pmol / l a 11 pmol / l. Zwykle brałem T4 co dwa tygodnie, ale tym razem zrobiłem wyjątek, ponieważ znalazłem oznaki niedoczynności tarczycy. Rano, kiedy goliłem się przed lustrem, zauważyłem niewielki obrzęk wokół oczu, głównie z góry. A następnego dnia poszedłem na „niezwykłe” testy. Bardzo ważne jest, aby notować zmiany w swoim ciele i prawidłowo je oceniać. Po ustawieniu PRAWY musisz szczególnie uważnie „słuchać siebie”. Jeśli myślisz: „Mam lekarza, pozwól mu mieć wszystko na oku”, może to prowadzić do komplikacji, które omówię później. Więc uważaj. Przede wszystkim potrzebujesz zdrowia. O wszystkich objawach niedoczynności tarczycy można przeczytać w Internecie. Nie będę ich przepisywać. Po otrzymaniu wyników badań odwiedziłam mojego endokrynologa. Endokrynolog powiedział, że nie ma nic złego, nieznacznie podwyższono TSH i przepisał mi tyroksynę (to jest sztuczny hormon tarczycy) w bardzo małej dawce 12,5 μGy / dobę. Było to na początku czerwca 2016 r., Czyli 2,5 miesiąca po PRAWEJ. Następnym razem oddałem krew na hormony pod koniec czerwca. T4 wzrosła do 14 pmol / l, a TSH spadła do 1 mU / l. Tyroksyna została anulowana. Nadal regularnie oddawałem krew na hormony. Poziom T4 utrzymywał się na poziomie około 13 pmol / l, a TSH stopniowo spadał. To był zły znak. Mówił o wzrastającej aktywności tarczycy. W połowie sierpnia zacząłem zauważać u siebie oznaki nadczynności tarczycy (kołatanie serca, drżenie palców, uczucie gorąca). Stan psycho-emocjonalny również się pogorszył (stał się nerwowy, częste wahania nastroju). Na początku września ponownie sprawdziłam swoje hormony i przeprowadziłam dodatkową analizę hormonu T3. T3 to hormon wytwarzany przez nasz organizm z hormonu T4. Jest około 10 razy bardziej aktywny niż T4. Z wyjątkiem pierwszego razu, zawsze miałem nadczynność tarczycy z przewagą T3. Przy normalnym poziomie hormonu T4 poziom hormonu T3 był podwyższony. Dlatego jeśli masz objawy tyreotoksykozy, a T4 jest normalne, sprawdź T3. Tak stało się teraz. Analiza wykazała, że ​​poziom T3 wynosi 6,3 pmol / l, przy maksymalnej dopuszczalnej wartości 5,7 pmol / l. Oznaczało to, że znalazłem się w 7% „szczęśliwców”, którym RIT za pierwszym razem nie pomógł. Co robić? Niektórzy pacjenci wyrażali opinię (raczej emocjonalną niż konstruktywną), że lepiej jest mieć operację niż iść na RIT po raz drugi. Ale jest tu jeden niuans. Po prawej stronie tarczyca zmniejsza się (moja zmniejszyła się z 54 cm3 do 22 cm3), sama struktura tarczycy zmienia się, a operacja usunięcia gruczołu staje się bardziej skomplikowana. Oznacza to, że wzrasta ryzyko powikłań, o czym już pisałem. Dlatego długo nie zastanawiałem się i zdecydowałem się pojechać do Niżnego Nowogrodu po raz drugi.
Rozdział 6
Ponownie w Niżnym Nowogrodzie
Wyniki testu wysłałem e-mailem do Niżnego Nowogrodu, Szpitala nr 13, gdzie po raz pierwszy otrzymałem RIT. Kilka dni później skontaktował się ze mną endokrynolog z Niżnego Nowogrodu i powiedział, że skoro tarczyca zmniejszyła się, to po raz drugi RIT będzie wykonywany ambulatoryjnie, będzie kosztował 26 tys. Rubli. Datę wyznaczono: 10/10/2016. Ponieważ nie ma pobytu w szpitalu, zwolnienie lekarskie nie jest wydawane. Postanowiłem wziąć dzień wolny od pracy. Szef potraktował mój problem ze zrozumieniem. Za drugim razem zdecydowałem się pojechać ponownie swoim samochodem. Plan był następujący: W niedzielę 9 października rano wyjeżdżam do Niżnego Nowogrodu. Wieczorem 9 października docieram do Niżnego Nowogrodu. Nocuję w hotelu. Rankiem 10 października jadę do szpitala, biorę radiojod i wracam do domu, do Samary. Nie wiedziałem dokładnie, kiedy wyjdę ze szpitala w Niżnym Nowogrodzie, więc 10 i 11 października wziąłem dwa dni wolnego. Postanowiłem nie wyjeżdżać bez spędzenia nocy w hotelu. Podróż zajmuje mi 10 godzin, potem kilka godzin w szpitalu i kolejne 10 godzin temu. Cały dzień. Z tego 20 godzin na jazdę. Postanowiłem nie ryzykować. Jak śpiewali w piosence: „Jeśli nie jesteś dla siebie szkodnikiem, ciągle myśl, że prawdziwy kierowca nigdy nie śpi za kierownicą”. Postanowiłem więc spać w hotelu. Wybrałem hotel „Russian Capital” najbliżej szpitala i zarezerwowałem tam pokój za 3200 rubli. Ten hotel ma również tańsze pokoje. I tak 9 października 2016 r. Jadę do Niżnego Nowogrodu. Za pierwszym razem wiosną jeździłem tam iz powrotem różnymi trasami. Tam: Samara-Dmitrovgrad-Ulyanovsk-Surskoe-Alatyr-Sergach-Kstovo-Nizhny Novgorod. Stamtąd: Niżny Nowogród-Kstowo-Jadrin-Sowieckoje-Alikowo-Kalinino-Kanasz-Uljanowsk-Dmitrowgrad-Samara.
Tradycyjnie nazwę drogi prowadzącej przez Sergach, stamtąd przez Kanash. Tak więc w marcu 2016 roku droga przez Sergach wydała mi się bardzo zła. Od Uljanowska do Sursko jest normalne, dalej jest wiele dziur. Ale zła droga dawała kolejną przewagę. Jest bardzo mało samochodów. W marcu 2016 roku pojechałem nocą do Niżnego Nowogrodu. Po Sursky praktycznie nie było samochodów. W nocy spotkałem 5-10 samochodów. Ani jednego kierowcy ciężarówki. Kiedyś wyprzedził mnie autobus międzymiastowy. Jechał około 120 km / h w nocy po złej drodze, zawodowiec... Gdzieś w okolicach Sechenova zderzyły się trzy samochody. Staliśmy na stromym podjeździe. Nie wiem, jak oni to zrobili. Po powrocie z Niżnego postanowiłem podążać drogą przez Kanash. Myślałem, że jest lepsza droga. A kiedy przekroczyłem most nad rzeką Surą w regionie Yadrin, dowiedziałem się, co to zła droga. To, co zobaczyłem, trudno nazwać drogą w rozumieniu mieszkańca dużego miasta. Doły o niesamowitych rozmiarach, z bardzo stromymi, pozornie ściętymi krawędziami, były chaotycznie rozrzucone na całej szerokości drogi. Dwie okoliczności pomogły pokonać drogę: Po pierwsze, prowadziłem SUV-a (jeśli chcesz SUV-a) Suzuki Grand Vitara II. Po drugie, bardzo mała liczba samochodów, która umożliwiała poruszanie się po naszych własnych i nadjeżdżających z przeciwka pasach, omijając przeszkody. W niektórych miejscach nie można było jechać szybciej niż 20 km / h. Jakość dróg poprawiała się, gdy zbliżali się do osad i spadała, gdy się od nich oddalali. Normalna droga zaczęła się, kiedy wjechałem na autostradę A151 w rejonie Shikhazan.
Przypomniałem sobie to wszystko w październiku 2016 roku i postanowiłem przejść przez Sergach. Inne trasy poza Kanash są dłuższe. Po przejechaniu przez Uljanowsk zobaczyłem, że droga została naprawiona. Większość mojej podróży odbyła się naprawioną drogą. Gdzieś była to całkowita wymiana drogi, gdzieś łatanie lub naprawianie „map”. Pozostaje niewielka ilość nie naprawionej drogi. Teraz w październiku jechałem w dzień i mijając nienaprawione odcinki zastanawiałem się, jak mogę jechać tą drogą nocą w marcu. Musieliśmy przejechać kilka kilometrów zapasową polną drogą. Główna droga była remontowana. Odnowienie nawierzchni drogowej spowodowało kolejny problem. Trakerzy zaczęli aktywnie korzystać z drogi. Generalnie samochodów jest znacznie więcej. W Kstowie pojawił się inny problem. W marcu dotarłem tam o 3 rano. W październiku o godzinie 19 wpadłem w ogromny korek uliczny. W niedzielę ludzie wracają do miasta. Nie myślałem o tym, Kstovo można ominąć. Do Niżnego Nowogrodu dotarłem o 22:00. Hotel posiada własny płatny parking. Nie wiedziałem, czy jest duża? Dlatego postanowiłem nie ryzykować, zostawiłem samochód na parkingu, który już znałem, na ulicy Gajdar. Szedłem do hotelu (około 10 minut). Parking przy hotelu jest duży, na próżno wątpiłem. Odebrał klucze do pokoju, poszedł do pokoju. Czysto, wygodnie, łazienka w porządku. Zjadłem ciastka, które kupiłem w drodze do hotelu i poszedłem spać. Rano poszedłem do szpitala. Powiedziano mi, żebym przychodził od 8 do 11. Poszedłem do 8 rano. Nie warto jechać tak wcześnie, możesz podejść do 9-10. Znane już lobby i winda prowadzą na drugie piętro. W pobliżu oddziału radiologii stoi kilka osób. To są moi towarzysze w nieszczęściu. Wielu jest tu po raz pierwszy i jest zdenerwowanych. Z jakiegoś powodu ta nerwowość jest przenoszona na mnie. Może z powodu podwyższonych hormonów. Znowu zwiększyłem T3 i daje to o sobie znać. O godzinie 8.00 udajemy się na oddział radiologii. Rozpoczyna się proces formalności i płatności za usługi. Wiosną, kiedy byłem w szpitalu, świadczeniodawcą był Szpital GBUZ nr 13, a płatność została uregulowana na rzecz szpitalnej kasjera. Obecnie usługodawcą jest RADIOIOD LLC. Płatność bezpośrednio w oddziale. Przygotuj trochę gotówki, jeśli tam pojedziesz. Do dziewiątej na oddziale zebrało się 30-40 osób. To pacjenci i osoby im towarzyszące, wielu z nich przyjechało z bliskimi. Pierwszy etap to rejestracja. Dwóch pacjentów spiera się o to, kto jako pierwszy przystąpi do formalizacji. Słucham ich argumentów i myślę, co to jest? Zasada? Głupota? Wynik podwyższonych hormonów? Dopóki każda osoba nie zostanie zarejestrowana, nikomu nie zostanie podany jod promieniotwórczy. Nie ma sensu spierać się, kto będzie pierwszy, a kto ostatni. Czekam na swoją kolej, rejestruję się i opłacam usługi, odbieram zaświadczenie o zwrocie podatku dochodowego. Następnie idę do kolejnego gabinetu i rozmawia ze mną endokrynolog. Zadaje mi pytania i udziela porad dotyczących dalszego leczenia. Na oddziale radiologii pojawia się lekarz. To jest kierownik wydziału Galina Vasilievna Shestakova. Widzę ją pierwszy raz, ale wiem z filmu, który obejrzałem, kiedy po raz pierwszy odwiedziłem stronę internetową szpitala nr 13. Przyszła, aby opowiedzieć nam o RIT i odpowiedzieć na pytania pacjentów. Z racji wykonywanego zawodu wiem trochę ogólnie o promieniowaniu jonizującym, aw szczególności o RIT. Pomieszczenie, w którym odbywa się rozmowa, nie jest duże, nie ma miejsca dla wszystkich. Nie wchodzę do pokoju i nie zostaję na korytarzu. Przez otwarte drzwi mogę słuchać, nie przeszkadzając tym, którzy tego potrzebują bardziej niż ja. W korytarzu niedaleko mnie stoi mężczyzna. Sądząc po wyglądzie wieśniaka. Przyjechał jako eskorta z kobietą. Z jakiegoś powodu wpatruje się we mnie uważnie. To sprawia, że ​​jestem zły i agresywny, chociaż uważam się za osobę spokojną i spokojną. Na pewno hormony dają o sobie znać. Postanawiam nie pytać mężczyzny, dlaczego się na mnie gapi, i idę na spacer korytarzem wewnątrz oddziału. W międzyczasie Galina Vasilievna zakończyła rozmowę z pacjentami i jesteśmy gotowi do przyjmowania radiojodu. Tym razem nie zostanie przeprowadzone badanie napadowe i wszyscy otrzymają taką samą dawkę radiojodu wynoszącą 400 MBq. Dlaczego wszyscy są tacy sami? Porozmawiam o tym osobno później. Próbuję dostać się do pierwszej piątki, które zostaną zaproszone do odbioru radiojodu. Powrót do domu zajmuje mi dużo czasu i lepiej iść za dnia. Ponadto prowadzę działalność w Niżnym Nowogrodzie, muszę odwiedzić jedną organizację. Nie będę tam długo i będę starał się nie podchodzić do ludzi, aby ich nie napromieniować. A oto znajome drzwi do pokoju zabiegowego. To już drugi raz, kiedy tu przyjeżdżam. Podchodzę do znajomego stołu, piję jod radioaktywny, popijam wodą. Podchodzę do krzesła oddalonego ode mnie o kilka metrów, siadam na nim, a radiolog mierzy promieniowanie tła emanujące ze mnie. Jest to procedura obowiązkowa zgodnie z prawem. Na polecenie lekarza po cichu wstaję i wychodzę. Nie mogę podziękować i pożegnać się. Po zażyciu jodu radioaktywnego powinienem milczeć i nie otwierać ust. Lekarze to wszystko wiedzą i rozumieją. Szybko opuszczam szpital, wychodzę na parking i załatwiam swoje sprawy. W Niżnym Nowogrodzie jest dwunasta godzina. Cała procedura trwała około 3 godzin.
Rozdział 7
wyniki drugiej PRAWEJ
Późnym wieczorem 10 października wróciłem do domu, do Samary. Ponieważ ponownie chwilowo jestem źródłem promieniowania jonizującego, muszę przestrzegać zasad bezpieczeństwa radiologicznego. Śpię samotnie w osobnym pokoju. W pracy jest ze mną tylko jeden pracownik. To kobieta, ma 44 lata. Duży pokój 50 mkw. Odległość między naszymi stolikami to około 4 metry. Dlatego nie zagrażam jej. Oczywiście wyjaśniłem moim kolegom, dokąd i dlaczego się udałem i jakie środki ostrożności należy zachować, komunikując się ze mną. Chodzę do pracy, bo pracuję blisko domu. Idąc do sklepu, staram się trzymać z dala od młodych kobiet (każda z nich może być w ciąży) i dzieci. Moja kasa w sklepie to ta, w której przebywają emeryci. Poziom promieniowania pacjenta po RIT spada wystarczająco szybko. Po zażyciu jodu radioaktywnego poziom mojego promieniowania wynosił około 20 µSv / h z odległości jednego metra. Przy szyi wypadł poza skalę (pokazane (999 μZ / h). Dwa tygodnie później zmierzyłem tło. Przy szyi 80 μZ / h, na poziomie klatki piersiowej 22 μZ / h, przy wyciągniętej ręce 5 μSv / h.
Jeśli mężczyźni przeczytają moją historię, prawdopodobnie zadadzą sobie pytanie: czy po RIT będą problemy z potencją? W końcu wiadomo o negatywnym wpływie promieniowania na układ rozrodczy zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Odpowiedź brzmi: dawki stosowane w leczeniu DTD są stosunkowo niewielkie. Na przykład przy pierwszym RIT dostałem 810 MBq. Pacjenci z rakiem tarczycy otrzymują do 7500 MBq. Czy czujesz różnicę? I nawet przy takiej dawce pacjent nie umiera i po leczeniu jest stosunkowo zdrowy. Więc nie martw się. Przez dwa RIT otrzymałem całkowitą dawkę 1200 MBq i nie zauważyłem negatywnego wpływu RIT na potencję. W tej sprawie miałem problemy tylko podczas zaostrzenia nadczynności tarczycy, gdybym nie od razu zaczął to kompensować i go uruchamiać (np. Na początku choroby nie zaczynałam leczenia od kilku miesięcy, myślałam, że minie sama). Więc, mężczyźni, nie martwcie się. Wręcz przeciwnie, po zabiegu staniesz się jeszcze weselszy. Jedynym ograniczeniem jest zapobieganie zajściu partnerki w ciążę przez sześć miesięcy po RIT, ponieważ jest to obarczone nieprawidłowym rozwojem płodu.
W Niżnym Nowogrodzie endokrynolog ostrzegł mnie, że po drugim RIT niedoczynność tarczycy (jeśli nie zapomnieliście to spadek poziomu T4 i wzrost TSH) może przyjść bardzo ostro i muszę być ostrożny. Pierwsza zaplanowana analiza miesiąc po RIT, jeśli nie ma wcześniejszych objawów niedoczynności tarczycy. W przeciwieństwie do pierwszego PRAWEGO tym razem nie było pogorszenia. Być może wynikało to z faktu, że tarczyca zmniejszyła swoją objętość ponad 2-krotnie i nie było w niej tak dużej ilości hormonów jak za pierwszym razem. Nadczynność tarczycy, z którą doszedłem do drugiego RIT, szybko minęła (nie robiłem badań, ale czułem, że po tygodniu po RIT nie było nadczynności). Nadal uważnie obserwowałem siebie, ale nie zauważyłem żadnych zmian w moim zdrowiu. Miesiąc po RIT poszedłem na testy i pokazały poziom TSH 29 mU / l w tempie 0,4-4 mU / l. Prześledziłem początek niedoczynności tarczycy, więc jeśli musisz wykonać RIT, polecam oddawanie krwi na hormony co 2 tygodnie przynajmniej przez pierwsze 3 miesiące po RIT. W tym czasie zachodzą najszybsze zmiany. Od tego momentu (połowa listopada 2016) zacząłem przyjmować tyroksynę, a dokładniej lewotyroksynę sodową pod nazwą handlową Eutirox produkowaną przez merc. W aptekach w moim mieście zobaczyłem jeszcze dwa analogi tego leku: L-tyroksynę z Berlina Chemie i inny krajowej produkcji. Nie znalazłem żadnych recenzji w kraju i postanowiłem nie eksperymentować. W przypadku L-tyroksyny ludzie narzekają na podróbki. Kilka osób kupiło ten lek i narzekało na brak jakiegokolwiek efektu. Substancja czynna we wszystkich tych lekach jest taka sama. Dlatego sam zdecyduj, który wybrać.
Zacząłem więc brać małą dawkę tyroksyny 25 μGy / dzień. Ze stopniowym wzrostem, najpierw do 37,5 μg / dzień, a następnie do 50-75-100 μg / dzień.
W ciągu miesiąca przyjąłem dawkę tyroksyny 25 μGy / dzień. Następnie kolejne dwa tygodnie 37,5 μGy / dzień. Poziom T4 spadł do 6,7 pmol / l, odpowiednio, TSH wzrósł, a moja oftalmopatia endokrynologiczna gwałtownie się pogorszyła. Z powodu długotrwałej choroby moje oczy przesunęły się do przodu z oczodołów (pojawił się tzw. Wytrzeszcz). Ale generalnie oczy nie przeszkadzały mi bardzo, a wizja była w 100%. W ciągu zaledwie jednego tygodnia sytuacja zmieniła się dramatycznie. Na początku czytanie tekstu było dla mnie trudne. Litery zdawały się rozmywać na moich oczach. Wtedy zauważyłem, że żarówki w domu zaczęły świecić słabiej. Na ulicy zaczęły płynąć łzy, szczególnie przy wietrznej pogodzie. Dopiero wraz ze wzrostem dawki do 75 μg / dobę poziom hormonu T4 wzrósł i większość objawów ustąpiła. Jeśli po RIT pojawią się objawy, które opisałem, jest to dobry powód, aby odwiedzić endokrynologa i porozmawiać z nim o zwiększaniu dawki. Dobrze jest też odwiedzić okulistę.
Na forum przeczytałem opinię endokrynologa (napisała ją pacjentka), że jeśli podajesz duże dawki tyroksyny, możesz „ożywić” tarczycę i wywołać nawrót choroby. Nie mam wątpliwości, że można wywołać tyreotoksykozę lekową (czyli nadmiar hormonu T4 w organizmie, wstrzykując go w postaci tabletek tyroksyny). Ale że tarczycę można „ożywić”, nie mogę w to uwierzyć. Podam przykład: dzisiejsza kardiochirurgia poczyniła ogromne postępy. Operacje są wykonywane na bijącym i zatrzymanym sercu. Oznacza to, że serce pacjenta zostaje zatrzymane, aparat podtrzymujący życie podtrzymuje życie pacjenta, a chirurg „naprawia” serce, po czym serce zostaje ponownie uruchomione. Oczywiście to ogromne osiągnięcie postępu technicznego i sztuki chirurga. Ale gwarantuję Ci, że jeśli podczas operacji serca wyjmę to serce z rąk chirurga i grilluję na grillu, żaden chirurg nie uruchomi go ponownie. Po usmażeniu zmienia się struktura mięśni, tracą one zdolność kurczenia się. Smażone serce można wycisnąć i rozluźnić mechanicznie za pomocą dowolnych urządzeń, ale nigdy się nie skurczy..
Podam również fragment informacji na stronie internetowej Szpitala nr 13 w Niżnym Nowogrodzie, czyli opinia specjalistów w PRAWO:
„Jod-131 z reguły przyjmuje się raz, doustnie. Wysokie przyswajanie jodu przez tarczycę w tej patologii prowadzi do kumulacji leku, głównie w tarczycy. Promienie beta mają niską siłę przenikania, nie wnikają dalej w skórę i nie stanowią zagrożenia dla innych; promieniowanie to powoduje popromienne zapalenie tkanki tarczycy prowadzące do zwłóknienia. Jednocześnie funkcja tarczycy nieodwracalnie spada, aż do wystąpienia niedoczynności tarczycy, którą obecnie ocenia się nie jako powikłanie, ale jako wynik leczenia… ”
Ze skutkiem zwłóknienia. Zmniejsza się nieodwracalnie. Oznacza to, że komórki tarczycy zamieniają się w tkankę łączną, która nie jest zdolna do wytwarzania hormonów. Coś podobnego dzieje się z pieczeniem serca i tym samym skutkiem, nieodwracalną utratą zdolności organu do normalnego funkcjonowania.
Ci, którzy byli leczeni pigułkami, najprawdopodobniej słyszeli termin „zablokuj i zastąp”. To wtedy aktywność tarczycy jest blokowana przez tyrosol (lub podobny lek), a brak hormonów zastępuje tyroksyna. Znana i szeroko stosowana metoda przez endokrynologów. I nie bać się, że tarczyca „odrodzi się”? Dlaczego istnieją takie obawy w przypadku REIT? Myślę, że wynika to z faktu, że w Rosji RIT był używany nie tak dawno i nie na taką samą skalę jak za granicą. Stąd takie złudzenia. Na jednym z forów w Internecie pacjentka napisała, że ​​jej endokrynolog odradza RIT, powołując się na taki argument, że po zabiegu przez 2 miesiące pacjentka pachnie jodem... Co mogę powiedzieć? Uważam, że zaawansowane szkolenia dla endokrynologów powinny być organizowane w oparciu o instytucje RIT. DTD nie jest tak rzadką chorobą i niestety wielu pacjentów, zwłaszcza na prowincji, musi sami zostać endokrynologami, aby wyzdrowieć..
Mój endokrynolog to doświadczony lekarz. Wysłał ponad 20 osób do REIT i kontynuował. Być może jakiś metropolita lekarz będzie się śmiał ze słów powyżej 20 roku życia. Ale są endokrynolodzy, którzy na ogół nie mają doświadczenia w leczeniu pacjentów po RIT. I nawet nie rozumieją w pełni istoty tej metody. Z powodu nieporozumień mają negatywny stosunek do RIT. Pacjentom zaleca się operację usunięcia gruczołu tarczowego. Jeśli zdecydujesz się na RIT, zdecydowanie polecam znaleźć wcześniej doświadczonego endokrynologa z doświadczeniem w leczeniu pacjentów po RIT, z którym będziesz monitorowany.
Jest jeszcze jeden punkt, nad którym chciałbym się zatrzymać. Czy pamiętasz siebie w okresie dojrzewania? Kiedy w organizmie szaleje hormony i nastąpiła aktywna restrukturyzacja? Coś podobnego (oczywiście w mniejszym stopniu) występuje po leczeniu tarczycy. Dotyczy to nie tylko PRAWEGO, ale także chirurgicznego usunięcia tarczycy. Wiem to ze słów uczestników forum, którzy przeprowadzili operację. Mają też problemy natury fizycznej (zaostrzenie chorób przewlekłych, kołatanie serca, wzrost lub spadek ciśnienia itp.) I psychologicznej (wahania nastroju, drażliwość, depresja itp.). Uważam, że wynika to z faktu, że organizm dostosowuje się do nowego stanu hormonalnego. To nie trwa długo. Większość ma 3-5 miesięcy. To najtrudniejszy czas. Musimy się przygotować psychicznie. Pamiętaj, że my (ci, którzy już przeszli ten etap) przezwyciężyliśmy to, a ty (ci, którzy dopiero planują leczenie) bez wątpienia przezwyciężycie go. Wynik jest tego wart.
Teraz, 9 miesięcy po moim drugim RIT, czuję się świetnie. Hormony są normalne. Przyjmuję 100 mcg tyroksyny dziennie. Wielu jest prawdopodobnie zdezorientowanych obowiązkiem codziennego przyjmowania leków. Jestem do tego tak przyzwyczajony, że nie odczuwam żadnych niedogodności. Biorę pigułkę w nocy (zwykle 3-5 godzin). Wieczorem wkładam tabletkę do małego gniazdka w kuchni. W nocy idąc do toalety biorę pigułkę. Nic skomplikowanego. Codziennie robimy wiele rzeczy i rozważamy to w kolejności. Golę się codziennie, biorę prysznic, myję zęby dwa razy dziennie i nie widzę w tym problemu. To kwestia przyzwyczajenia, nie ma się czym martwić. Pytasz, a co jeśli zapomnę wziąć pigułkę? Nic złego się nie stanie. Jeśli nie zażyjesz tabletek przez kilka dni, poziom hormonów nieznacznie spadnie, w organizmie jest rezerwa. Kiedy skończy się ta dostawa, zaczniesz wykazywać oznaki niedoczynności tarczycy. Aby nastąpiło pogorszenie stanu zdrowia, nie trzeba przyjmować tabletek przez kilka tygodni.
Dużo pisałem o problemach i piszę o dobrych. Od 12 lat miałem 6 nawrotów choroby. Mniej więcej raz na dwa lata leczono mnie tyrosolem. Nawet gdy nie brałem tyrosolu, czyli hormony były w stanie wyrównanym, nie czułem się całkowicie zdrowy. Ciało negatywnie zareagowało na aktywność fizyczną, pogodę, stres itp. Zawsze tkwił we mnie jakiś odłam choroby, który zatruwał moje życie. Teraz nie czuję tej drzazgi, wyszła. Zmieniło się moje nastawienie. Nie męczy mnie już to obrzydliwe drżenie ciała. Moje ręce już nie drżą jak ręce alkoholika. Chodzę na siłownię i mogę ćwiczyć tyle, ile chcę, nie myśląc, że jutro będę się źle czuł po wysiłku. Mięśnie nie są już skurczone i nie ma obrzydliwej słabości, która jest znana wszystkim, którzy przeżyli tyreotoksykozę. Choroba nakładała ograniczenia, z których każde było samo w sobie nieistotne, ale całość tych ograniczeń utrudniała życie. Teraz pozbyłem się tych ograniczeń i optymistycznie patrzę w przyszłość..
Żałuję, że nie miałem RIT na samym początku mojej choroby 12 lat temu. Żałuję, że poszedłem na pierwszą wizytę u endokrynologa, który był zwolennikiem konserwatywnych metod leczenia. Myślę, że ta osoba szczerze chciała mi pomóc, ale wszystko stało się tak, jak się stało, nie pomógł mi. Żałuję, że samoleczę od kilku lat, straciłem czas i zdrowie. Przedstawię Ci opinię mojego endokrynologa (z którym jestem obecnie obserwowany i który doradził mi poddanie się RIT) na temat leczenia DTZ: „Po drugim nawrocie choroby konieczna jest decyzja o leczeniu radykalnym (operacja lub RIT)”.
Warto próbować leczyć pigułkami, jest niewielki procent pacjentów, którym się to udaje. Ale jeśli masz nawrót raz, potem sekundę, nie czekaj na trzeci, czwarty itd. Za każdym razem czekałem 12 lat, myśląc, że ten nawrót jest ostatni i wszystko będzie dobrze. Nie czekałem, aż minie RIT.
Waszej uwadze, drogi czytelniku, polecam dwa linki:
pierwsze odniesienie do książki endokrynologa, profesora, doktora nauk medycznych V.V. Fadeeva. Książka nosi tytuł „CO CHCIAŁBYŚ WIEDZIEĆ O CHOROBIE GRAVESA - DYFUZYJNY TOKSYCZNY GOITER: 100 PYTAŃ I ODPOWIEDZI”.
Jak sama nazwa wskazuje, książka została napisana w formie pytań i odpowiedzi i obejmuje główne punkty w leczeniu TBI. Gorąco polecam lekturę.
http://www.endocrinology.ru/tironet/dis. voprosov-i
drugi link do forum Wrighta. Tutaj możesz zadać interesujące Cię pytanie osobom, które zdały RIT, przeczytać ich opinię i podzielić się wrażeniami.
index.php
Podsumowując, chcę podziękować mojemu endokrynologowi, który pomógł mi przezwyciężyć chorobę. Do lekarza, który rozumie pacjentów i jest po prostu dobrą osobą, z komunikacji, z którą pozostają tylko przyjemne wrażenia, Ihsanova Irina Nikolaevna.
Bardzo dziękuję Irina Nikolaevna!

Obliczenie dawki radiojodu.
Istnieją dwie metody określania wymaganej ilości radiojodu dla pacjenta: metoda obliczeniowa i metoda ustalonej dawki. Istota tych metod znajduje odzwierciedlenie w nazwie.
W metodzie obliczeniowej pacjentowi podaje się niewielką ilość radiojodu. Po pewnym czasie za pomocą specjalnego urządzenia określa się ilość radiojodu wychwyconego przez tarczycę. Następnie oblicza się dawkę substancji radioaktywnej na podstawie wielkości tarczycy i współczynnika wychwytu radiojodu przez tarczycę. Na przykład: w celu zniszczenia tarczycy pacjent musi wstrzyknąć 15 MBq (megaBecquerel) radiojodu na jeden centymetr sześcienny objętości gruczołu. Objętość tarczycy wynosi 50 centymetrów sześciennych. Test wykazał, że pobór radiojodu wynosi 90%. Wymagana dawka będzie wynosić: 15 * 50 * (90/100) = 675 MBq.
Zaletą tej metody jest to, że pacjent nie otrzymuje „dodatkowego” promieniowania. Wadą tej metody jest zwiększona złożoność procesu. Konieczne jest wprowadzenie radiojodu, odczekanie chwili, wykonanie testu, wyliczenie i przygotowanie indywidualnej dawki. Jod radioaktywny nie jest cukrem pudrem. „Ważenie” 675 MBq nie jest łatwym zadaniem. Wszystko to opóźnia proces leczenia i podnosi jego koszt. Mówisz: jestem gotów poczekać i zapłacić. Jest jeszcze jedna wada. To jest odpowiedź pacjenta na radiojod. Każdy organizm jest indywidualny, a wpływ jakiejkolwiek substancji na niego jest trudny do przewidzenia. Na przykład alkohol. Oddziałuje na wszystkich ludzi w ten sam sposób, mianowicie powoduje stan odurzenia. Ale dawka jest inna dla każdego. Ktoś wypije butelkę wódki i stanie na nogach. Wypija kolejny kieliszek i upada. Cechy ciała (jeśli mówimy o osobach, które nie piją alkoholu). Zwiększanie ilości alkoholu potrzebnego do odurzenia u „wytrenowanych” przedmiotów to inny temat. Reakcją organizmu jest ta nieznana ilość we wzorze na obliczenie dawki radiojodu, co zmniejsza skuteczność leczenia. W rezultacie pacjenci z nawrotem choroby pojawiają się w klinikach, w których stosuje się metodę wyliczonych dawek. Jeśli nie ma metody obliczeniowej zapewniającej 100% wydajności, to może nie warto? Oczywiście warto policzyć, ale proces można uprościć. Ta uproszczona metoda nazywana jest metodą stałej dawki. Z praktyki stosowania i obliczania dawek jodu radioaktywnego zauważono, że np. U 90% pacjentów z gruczołem tarczowym o objętości 20-30 cm3 wyleczenie nastąpiło po podaniu dawki radioaktywnego jodu od 300 do 400 MBq (wszystkie liczby cytuję tylko np. Nie znam dokładnych wartości) ). Różnica między najwyższą a najniższą dawką wynosiła 100 MBq. Podjęto decyzję o podaniu dawki 400 MBq wszystkim pacjentom z wielkością gruczołu tarczowego w określonych granicach. To znacznie uprości i obniży koszty leczenia. Możesz zapytać, co z dodatkowymi 100 MBq dla niektórych pacjentów? Odpowiedź brzmi: ta dawka jest bardzo mała. Nie będzie miało znaczącego wpływu na pacjenta. Dam ci przykład. W przypadku raka tarczycy podaje się dawkę do 7500 MBq. To oczywiście nie jest przydatne. Ale pacjent nie umiera. Po leczeniu jest stosunkowo zdrowy. Taki pacjent ze śmiechem czyta dyskursy o niebezpieczeństwach dawek 500 lub 700 MBq, które są prowadzone przez pacjentów na specjalistycznych forach poświęconych terapii jodem promieniotwórczym. A teraz mówimy o dawce 100 MBq. Ponadto te „dodatkowe” 100 MBq może odgrywać pozytywną rolę. Jeśli organizm pacjenta jest bardziej odporny na promieniowanie jodem niż przeciętnie, te 100 MBq zwiększy jego szanse na wyleczenie za pierwszym razem. Metoda stałej dawki ma w przybliżeniu taki sam (około 90%) procent skuteczności, jak metoda obliczonej dawki. W efekcie okazuje się, że niezależnie od metody skuteczność leczenia wynosi około 90%. A co z pozostałymi 10% (tak jak ja)? Zabieg można powtórzyć. Co więcej, za drugim razem dawka będzie znacznie mniejsza.
Często słyszałem opinię, że leczenie jodem promieniotwórczym za granicą jest lepsze i skuteczniejsze. Napiszę, co o tym wiem. W Rosji standardy bezpieczeństwa radiologicznego są wyższe niż za granicą. Na przykład w Stanach Zjednoczonych pacjentowi można podać w warunkach ambulatoryjnych 1200 MBq radiojodu i wypuścić tego samego dnia. W Rosji mogą dać 400 MBq ambulatoryjnie, czyli 3 razy mniej. Teoretycznie większe i odpowiednio bardziej skuteczne dawki w leczeniu DTZ można stosować za granicą. I praktycznie? Przeczytałem recenzję pacjenta, który przeszedł leczenie w znanej klinice w kraju bałtyckim. Mówił bardzo dobrze o klinice, ale musiał iść po raz drugi, ponieważ choroba zaczęła się nawracać. Oznacza to, że nawroty choroby po RIT występują również za granicą..
Pacjentka, która była leczona w klinice europejskiej, podzieliła się ze mną informacjami o dawce, którą otrzymała w Europie. Przy objętości tarczycy 70 centymetrów sześciennych podano jej 925 MBC, co stanowi około 13 MBq na centymetr sześcienny objętości tarczycy. W Niżnym Nowogrodzie podczas pierwszego RIT podano mi 810 MBq przy objętości tarczycy 54 centymetry sześcienne, czyli 15 MBq na jeden centymetr sześcienny objętości tarczycy. Ogólnie liczby okazały się mniej więcej takie same 13 MBk i 15 MBk. Oczywiście do analizy potrzeba więcej przykładów. Wynikowe liczby mogą być prostym zbiegiem okoliczności. Niemniej jednak podałem jeden prawdziwy przykład, wyciągnij własne wnioski. Zwracam również uwagę, że ten pacjent wyzdrowiał po DTZ po pierwszym przyjęciu radiojodu. O ile wiem, czuje się świetnie, komunikuje się na forum i jest bardzo zadowolona, ​​że ​​zdecydowała się na leczenie jodem promieniotwórczym. Miałem mniej szczęścia, byłem już dwa razy. To tylko przykład różnych reakcji organizmu na radiojód..
Odpowiedzi na pytania i komentarze
Pytanie: Skąd wiesz, czy musisz zrobić drugi radiojod? Na podstawie wyników hormonów? Czy są też inne kryteria?
Odpowiedź: Tylko lekarz powie ci, czy zrobić to po raz drugi, czy nie. Miałem następujący obraz: zbudowałem wykres na podstawie wyników moich testów T3, T4 i TSH i pokazałem go endokrynologowi. Wyraźnie widziała, że ​​T3 i T4 stale rosną od kilku miesięcy, a TTG spada (można porównać liczby z kartek papieru, ale wykres jest łatwiejszy i szybszy do analizy, więc radzę go zbudować, nie jest to trudne.). Na podstawie wyników badań mój endokrynolog zdiagnozował u mnie nawrót DTG. Wysłałem testy do Niżnego Nowogrodu, zadzwoniłem i ustaliłem termin leczenia. Jeśli Twój T 4 wzrośnie 6 miesięcy po RIT i spadnie TSH, to jod nie pomógł (jest całkowicie eliminowany w ciągu 2,5 miesiąca, proces niszczenia tarczycy trwa do roku, ale jeśli masz stały wzrost T4, warto poczekać na nową tyreotoksykozę Nie). To wszystko moja opinia, posłuchaj lekarza i regularnie badaj hormony.
Pytanie: Drodzy Członkowie forum, mam pytanie do osób, które przeszły procedurę RIT. Czy to prawda, że ​​po tym osoba przez kilka miesięcy mocno pachnie jodem? I czy to naprawdę stwarza problem w życiu publicznym? Lekarz opowiedział mi o zapachu jodu: (Że będę pachnieć dziko przez kilka miesięcy. Dzięki za odpowiedź.

Odpowiedź: śmiałem się przez długi czas! Nawet sam radioaktywny jod nie pachnie jak jod. To tylko bezbarwna ciecz. Ja też nie złapałem smaku. Promieniowanie pacjenta po RIT może stanowić problem. Jeśli tak powiedział lekarz, nie radzę odwiedzać go po RIT. Prawdopodobnie nie ma wiedzy na temat tej metody leczenia ani doświadczenia w leczeniu pacjentów po RIT..
Pytanie: Michaił, chciałbym prosić o opowiedzenie nam o pomiarach dozymetrem po drugiej rundzie i podzielenie się swoją dynamiką po drugiej rundzie, jeśli nie jest to trudne. Jeśli był temat, skopiuj go. dzięki.
Odpowiedź: Powielam swoją wiadomość o poziomie promieniowania tła po RIT. W tym czasie minęły 2 tygodnie od PRAWEGO. Wszystkim zainteresowanym wpływem promieniowania po RIT na członków rodziny i inne osoby radzę przeczytać pełne 199 stron tego forum. Dużo o tym pisałem. Przypomnę najważniejsze: do 0,6 μZ to normalne tło, 0,6-1,2 wzrasta, powyżej 1,2 jest niebezpieczne. Cześć. Możecie się widzieć, ale nie musicie się przytulać. Byłem dwukrotnie leczony radiojodem, w domu mam dozymetr, więc mogę ocenić tło. Wszystko będzie zależało od dawki. Ostatnim razem dostałem 400MBq. To było 10.11.2016. Teraz radioaktywne tło na powierzchni szyi wynosi 80 μSv / h. Tło na poziomie klatki piersiowej 22 μSv / h, na wyciągnięcie ręki 5 μSv / h. Oznacza to, że osoba stojąca w odległości większej niż metr ode mnie nie otrzyma praktycznie żadnego promieniowania. Przy bliskim kontakcie poziom promieniowania przekroczy dopuszczalny, ale czas ekspozycji będzie krótki (powiedzmy 3 godziny), a całkowita dawka również będzie nieznaczna. Inna sprawa, że ​​twój syn ma 13 lat, jest w trakcie dojrzewania i ogólnie zmian hormonalnych w organizmie. Nie jestem lekarzem, ale od siebie radzę pozostać 1 metr od syna przez pierwszy miesiąc. Do kontroli tła dobrze jest mieć dozymetr (nie jest drogi) Przypomnę o normach: Wypis ze szpitala po radioterapii - 20 mkSv / hw odległości 1 m od pacjenta. Nie jest uważane za niebezpieczne w przypadku krótkotrwałego kontaktu z ludźmi. Możliwy jest pobyt długoterminowy na poziomie nie większym niż 1 μSv / h. Zwykłe tło to 01-04 μSv / h. Promieniowanie tła pacjenta po terapii jodem promieniotwórczym gwałtownie spada wraz ze wzrostem odległości. W tym izotopie (I 131) dominuje promieniowanie b. Dlatego jeśli jesteś w jednym pokoju, a twój syn jest w drugim, nie otrzyma żadnej dawki..
Pytanie: Michaił! Jak się czujesz? Proszę powiedz mi, że za 5 dni mam miesiąc po zażyciu jodu. Mój syn ma 1,3 roku, jak myślisz, ile ja nie jestem dla niego niebezpieczny? teraz dozymetr pokazuje 5,5 µSv / godzinę z odległości jednego metra. Jak powiedział radiolog, za miesiąc wszystkie ograniczenia w komunikacji z dziećmi zostaną usunięte. I martwię się, ponieważ nadal jestem w niebezpiecznym promieniowaniu tła. Dzięki za pomoc.
Odpowiedź: Jak widać z górnego słupka, na poziomie 5 μZ na wyciągnięcie ręki, na poziomie klatki piersiowej mam 22 μSv. Jest to wartość wyższa niż dopuszczalny poziom krótkoterminowy (20 µSv na 1 metr przy wypisie ze szpitala). Twoje dziecko ma zaledwie rok. Nawet lekarze nie powiedzą, jak jego kruche ciało zareaguje na promieniowanie. Nie polecam eksperymentować. Nie jestem radiologiem i wyrażę tylko osobistą opinię. Nie kontaktowałbym się z dzieckiem, dopóki poziom nie spadnie poniżej 1 μSv na wyciągnięcie ręki. Nie musisz też przytulać dziecka do klatki piersiowej. Sprawdź powyższe liczby. Być może przesadzam, ale myślę, że w tej kwestii lepiej grać ostrożnie. Szkodliwe działanie promieniowania jonizującego zostało udowodnione od dawna. Może radiolodzy będą się śmiać z mojego komentarza, ale nie chcę ryzykować zdrowia bliskich mi osób.

Pytanie: drugi RIT odbył się 28 listopada br. Jod w stanie tyreotoksykozy T4 wynosił 36, objętość tarczycy 30 cm3, badano mnie teraz (czyli po 3 tygodniach) T4 - 31, tyrozolu nie piję. Za drugim razem dali 560mbq. Czy uważasz, że jest za wcześnie na panikę? Wydaje się, że jod mnie nie bierze) i kolejne pytanie. Po drugiej terapii jodem radioaktywnym moje leukocyty spadły, wcześniej nie miałem z tym problemu. Przewinąłem wszystkie analizy przez 4 lata choroby, ten wskaźnik był normalny. Tyreostatyki hamują leukocyty, ale długo ich nie piję. Lekarze nie wiedzą, co ze mną zrobić. Czy wiesz coś o tym? Jeśli ktoś miał coś takiego to napisz...
Odpowiedź: Myślę, że wcale nie musisz panikować! Masz pozytywny trend. T4 w 3 tygodnie spadł z 36 do 31 (to prawie 15%). Jod spełnia swoje zadanie, nie wszystko dzieje się tak szybko, jak byśmy chcieli. A wnioski są oczywiście zbyt wcześnie, aby wyciągać. Pierwszy wynik pośredni otrzymasz za 3 miesiące (kontrola T4, T3, TSH i USG). Sześć miesięcy później znowu i tylko Ty możesz to zrobić WSTĘPNIE! wnioski. Więc bądź cierpliwy i bądź optymistą, gdy sprawy idą dobrze..
Kiedy 12 lat temu zacząłem leczyć DTZ tyrosolem, moje leukocyty spadły dramatycznie po wysokich dawkach. Endokrynolog poradził, co następuje: weź 250 gram suszonych moreli, rodzynek, orzechów włoskich (wrzucam 100-150 gram orzechów), 1 cytrynę. Przejdź przez maszynkę do mięsa, dodaj miód do powstałego mięsa mielonego (do uzyskania konsystencji sałatki). Rano zjedz łyżkę tej mieszanki. Nadal jem tę miksturę (choć mniejszą, czubatą łyżeczkę). Dzięki tej mieszaninie mój poziom leukocytów powrócił w ciągu 2-3 tygodni. Później rozmawiałem o tym z innymi lekarzami, mówią, że to autohipnoza, a mikstura nie pomaga. Ale fakt pozostaje. Leukocyty wzrosły do ​​normalnego poziomu, co zostało potwierdzone analizami. Kości bolą nawet po tyreotoksykozie. Lekarze wyjaśniają, że wapń jest wypłukiwany. W tym czasie pracowałem jako finiszer i często wykonywałem ciężką pracę fizyczną (np. Niosłem torby na 10 piętro). Nie było to łatwe dla osoby z DTZ. Kości bardzo bolą. Zacząłem jeść twarożek (chociaż mi się to nie podoba) 50-100 gr. dzień, mieszając go z opisaną powyżej mieszaniną. Lekarze mówili, że takie dawki twarogu nie pomogą i trzeba zjeść kilogram. Mimo to zacząłem czuć się lepiej. Teraz, po 12 latach choroby, paznokcie nie kruszą się ani nie złuszczają, zęby są w normalnym stanie. Radzę towarzyszom w nieszczęściu na śniadanie 50 gr. twarożek i łyżeczka mieszanki. Na pewno nie zaszkodzi (jeśli nie jesteś uczulony na te produkty).
Pytanie: Powiedz mi, czy dynia na diecie bez jodu jest możliwa? Wydaje się, że jest tylko 100g. 1 mcg jodu? Co myślisz? Mogą?
Odpowiedź: W Niżnym Nowogrodzie powiedzieli mi: wszystko jest możliwe oprócz preparatów zawierających jod, owoce morza, zwłaszcza wodorosty i sól jodowaną. Nie ma też siatek jodowych.
Pytanie: Minął miesiąc, odkąd byłem po PRAWYM. Nie rozumiem jeszcze, czy to dla mnie lepsze, czy nie. Przeszedł analizę t 4 sv - 13, 4. Pójdę do lekarza w poniedziałek. Martwię się o bardzo silne osłabienie mięśni i obrzęki pod i nad oczami. Czy stan jest znormalizowany?

Odpowiedź: Na pewno się znormalizuje. Teraz musisz więcej się ruszać, żeby mięśnie pracowały. W tej chwili nie znam Twojej kondycji fizycznej, dlatego zalecam więcej spacerów (przynajmniej 1 godzinę dziennie). Wskazane jest, aby skonsultować się z lekarzem, jaką aktywność fizyczną iw jakiej dawce potrzebujesz.
Pytanie: Mam w domu dwa małe psy (po 2 kg), jednego starego, drugiego z chorobą onkologiczną, czy byłoby lepiej, gdyby przeprowadziły się do innego mieszkania? Lekarz powiedział mi, że jest to równie niebezpieczne dla zwierząt, jak dla ludzi. A co robiłeś ze zwierzętami po PRAWYM?
Odpowiedź: Nie oddawaj psów. Miałem kilka psów (collie, owczarek niemiecki) i powiem ci, że kilkumiesięczna separacja od ciebie zrobi im więcej szkody niż promieniowanie. Dawka, którą otrzymujesz z RIT jest bardzo mała. Szkoda, jaką może spowodować ta dawka (a nawet wtedy z niewielkim prawdopodobieństwem), wiąże się z długofalowymi konsekwencjami (dziesiątki lat), na które Twoje zwierzęta po prostu nie przeżyją (jeden pies jest stary, drugi z onkologią). Więc nie stresuj ich..
Pytanie: Chciałbym poznać doświadczenia członków forum, jak przetrwali dietę z ograniczeniem jodu przed RIT? Siedzę już od tygodnia i szczerze mówiąc, jestem gotowy do wejścia na ścianę. Nie mogę w ogóle jeść gotowego jedzenia bez soli ((((
Odpowiedź: I nie jedz jedzenia bez soli. Można użyć soli, ale nie jodowanej.
Komentarz: RIT przeszedłem dwa tygodnie temu, w Estonii mówili, że można porozumieć się ze zwierzętami prawie trzeciego dnia (mam małego psa o wadze 2 kg), ale przez przemyślenie wytrzymałem dwa tygodnie i okazuje się, że naraziłem „członka rodziny” na niebezpieczeństwo ((
Odpowiedź: Pacjent po RIT jest wypisywany z poziomem promieniowania 20 μSv / h z odległości 1 metra. Aby spowodować zmiany w zdrowiu zwierzęcia, musi ono otrzymać łączną dawkę 1 Gy przy dawce dziennej 0,1-0,5 Gy. Jeśli posadzisz psa u swoich stóp i napromieniasz go dawką 20 μsv / h, będziesz potrzebować 11,5 miesiąca ciągłego napromieniania, aby uzyskać całkowitą dawkę 1 g. a dzienna dawka wyniesie 0,0005 g, czyli 200 razy mniej niż niebezpieczna. Więc nie przejmuj się tym. Czatuj ze swoimi zwierzakami bez ograniczeń.
Pytanie: Dzień dobry, drodzy użytkownicy forum! Apeluję do tych, którym RIT nie pomógł za pierwszym razem. W moim przypadku od zabiegu PRAWIDŁOWEGO minęło prawie pół roku. Żelazo miało 25 cm3, teraz 12,5. Według hormonów niedoczynność tarczycy pojawiła się około 3 miesiące później, TSH wzrosło nawet do 60. Zmieniono dawkowanie eutiroxu, skorygowano, a ostatnio brałem 25/50 mg. Ale według najnowszych badań znowu mam nadczynność tarczycy. Przeciwciała dla receptorów TTG 22,5 (0-1,75), TSH 0,086 (0,350-4,9), T4cw 1,68 (0,70-1,48). Czy można to uznać za nawrót? I ogólnie, czy RIT pomoże po raz drugi, jeśli przeciwciała są tak aktywnie wytwarzane??
Odpowiedź: Poszedłem do RIT 2 razy. Po pierwszym RIT żelazo spadło z 54 do 22. Nawet niedoczynność tarczycy wystąpiła po trzech miesiącach. Potem znowu T4 zaczął rosnąć. Sześć miesięcy później zrobiłem drugie PRAWO. Najprawdopodobniej będziesz musiał również wykonać drugi RIT. Operacji nie polecam. Po RIT operacja jest trudniejsza, a ryzyko powikłań większe. Twoja tarczyca jest mała. Łatwiej jest pić jod po raz drugi (w Niżnym Nowogrodzie w trybie ambulatoryjnym wszystko zajmie 2 godziny) niż operację. I nie zwlekaj z decyzją. Wyniki analiz, które wprowadziłeś do komputera i wykreślasz wykres. Jeśli widzisz linię rosnącą na wykresie T4 (stały wzrost poziomu T4), musisz iść i zrobić to ponownie.
Pytanie: Michaił, a drugi raz po RIT twoje żelazo spadło? Jak długo to trwało, jak się teraz czujesz?
Odpowiedź: Teraz czuję się dobrze. Hormony (T3 i T4) są normalne. Piję tyroksynę 75mkg. Poprawia się stan oczu. Zasłona przed moimi oczami zniknęła, zacząłem widzieć lepiej. Nie wiem, jaka jest objętość tarczycy po drugim RIT. USG zrobię za 2 miesiące. Ale objętość znacznie się zmniejszyła, tarczyca nie jest wyczuwalna. Wcześniej było to wyraźnie odczuwalne, ale przed pierwszym RIT zostało to wizualnie określone. Jeśli chodzi o drugi RIT w Twoim przypadku, chciałbym zwrócić uwagę na następującą kwestię: Twój lekarz obawia się, że RIT nie pomoże, przeciwciała „stymulują i wskrzeszają tarczycę”. To złudzenie wynikające z niezrozumienia samych procesów zachodzących w tarczycy pod wpływem promieniowania jonizującego. Cząsteczki beta emitowane przez jod radioaktywny powodują zniszczenie komórek tarczycy. To zniszczenie jest nieodwracalne. Jest to bilet w jedną stronę. Zniszczone komórki tracą zdolność do produkcji hormonów i zamieniają się w zwykłą tkankę łączną, „mięso”. Nawrót (tak jak w moim przypadku) jest spowodowany przez nie zniszczoną tkankę tarczycy. Już o tym pisałem. Są osoby, które poszły na trzeci RIT (o jednym takim pacjencie słyszałem od mojego endokrynologa). Statystyki są następujące: 93% wyleczenia po pierwszym RIT, 99% po drugim. Więcej niż trzech, chyba nikt nie poszedł (mówię tylko o leczeniu DTZ). Więc od drugiego razu odniesiesz sukces.
Pytanie: Dzisiaj przypadkowo natknąłem się na pytania i odpowiedzi na rok 2004, a znany endokrynolog Fadeev odpowiada dziewczynie w Internecie, że podczas chirurgicznego usuwania SH lub leczenia RJ, docelowy narząd jest usuwany, a same przeciwciała pozostają bez narządu docelowego, mogą również zaszkodzić, ale to już drugie pytanie (to nie jest cytat, ale ogólne znaczenie) Próbowałem więc dowiedzieć się, jakie przeciwciała atakują przy braku tarczycy - dopóki nie znalazłem odpowiedzi. Może już interesowałeś się tym tematem, a jeśli udało Ci się czegoś dowiedzieć, podziel się informacjami..
Odpowiedź: Przeciwciała (w tym przypadku przeciwciała przeciwko receptorowi TSH) są wytwarzane w organizmie jako odpowiedź ochronna na zagrożenie. W naszym przypadku „zagrożeniem” jest tarczyca, którą układ odpornościowy z powodu jakiejś niewydolności postrzega jako obcy wrogi organizm. To właśnie walka naszego układu odpornościowego z gruczołem tarczowym powoduje autoimmunologiczne zapalenie tarczycy. Jeśli nie ma tarczycy, konflikt prawie zniknie. Dlaczego prawie? Ponieważ tkanka pozagałkowa oczu ma podobną budowę do gruczołu tarczowego (dlatego też cierpi na DTG i pojawia się oftalmopatia endokrynologiczna). Jeśli nie masz oftalmopatii, a tarczyca zniknie (bez względu na RIT lub operację), nie będzie konfliktu. Organizm przestanie wytwarzać przeciwciała przeciwko receptorowi TSH. Pozostałe przeciwciała będą stopniowo zanikać.
Komentarz: Z mojego doświadczenia wynika, że ​​można nim bezpiecznie leczyć (tyrosol) przez całe życie. Jeśli nadal spotykasz lekarza, który rozumie. Od babci przyjaciela, która ukończyła 80 lat, przez całe życie zabrała mu (tyrosol).
Odpowiedź: Życie na tyrosolu przez całe życie to zła opcja. Jego skutki uboczne są znane od dawna. 80-letnia babcia to pojedynczy osobnik, nie każdy ma takie żelazne zdrowie, żeby pić tyrosol przez 30 lat. W kolejnym wpisie opowiem Wam o kolejnym takim wyjątkowym. A więc: wyjątkowy. Mój kuzyn Kolya ma 60 lat. Prowadzi aspołeczny styl życia. Zbieraj i przekazuj metalowe przedmioty. Za zarobione pieniądze kupuje fanfuryki (dla niedoinformowanych jest to alkohol wątpliwego pochodzenia, w bańkach). Ponieważ pije pieniądze, je z pojemników na śmieci. Sklepy wyrzucają zwłokę, on zbiera i je. Jeśli zobaczy na ulicy niedokończoną butelkę alkoholu, kończy ją. Zbiera też niedopałki i pali. Ogólnie wypala 1,5 paczki papierosów dziennie. Nie jest chory na nic poza alkoholizmem. Latem kupiłam shawarmę w sklepie Karusel, zjadłam i przez dwa dni nie wstawałam z toalety. A mój wujek codziennie je coś zepsutego. Jest inny wyjątkowy (sąsiad) w moim wieku, narkoman z 25-letnim doświadczeniem, nie będę o nim mówił, jest jeszcze gorzej niż mój wujek. Chodzi mi o to, że są „nieśmiertelni”, którzy celowo zatruwają się i nadal żyją. Ale większość ludzi nie może robić takich sztuczek. I radzę nie traktować tyrosolu jako nieszkodliwego leku do stosowania przez całe życie..
Pytanie: Dobrze rozumiem, że brak problemów z oczami przed PRAWĄ nie gwarantuje ich braku po?
Odpowiedź: Niestety tak. Brak problemów ze wzrokiem przed rytuałem, a także przed operacją, nie gwarantuje ich braku po. Powodem tego jest gwałtowny spadek hormonów. Możesz przeczytać objawy w Internecie. Nazywa się to oftalmopatią endokrynologiczną..

Komentarz: I trafiłem na informacje o Potentilla. Najbardziej obraźliwe, zapytałem mojego endokrynologa, czy mogę go wypić. Powiedziała, że ​​nie mogło być gorzej. Przez trzy miesiące intensywnie piłem z tyrosolem. W tym czasie hormony podskakiwały w górę iw dół, wole gwałtownie rosło, oczy zaczęły puchnąć i wybrzuszać, leukocyty spadały katastrofalnie, nie wiem, jak wtedy przeżyłem. Dziękuję, przynajmniej dotarłeś na nasze forum na czas, przeczytałeś i od razu poszedłeś do RIT. Ludzie nikomu nie wierzą, mamy tylko dwa sposoby: operację lub RIT. Naszej choroby nie można wyleczyć metodami ludowymi ani innymi metodami.
Odpowiedź: Mam kolegę w pracy z DTZ. Był leczony tyrosolem. Potem zaczął próbować Potentilla. Potentilla rzeczywiście obniża poziom T4, powiedział. Był w stanie obniżyć poziom hormonów bez tyrozolu, używając tylko Potentilli. Ale problem polega na tym, że pięciornik nie goi, ale łagodzi objawy choroby (jak tyrosol). Po zaprzestaniu przyjmowania Potentilli jego hormony ponownie wzrosły. Zatem pięciornik nie powinien być traktowany jako lek, ale może być stosowany jako środek wspomagający. W moim przypadku połączenie Potentilla + tyrosol pozwoliło mi na zmniejszenie dawki tyrosolu, aby powstrzymać kolejny nawrót choroby. Ale to połączenie nie jest dla każdego. Nie można przewidzieć, jak organizm zareaguje na Potentilla. Ta kombinacja nie zadziałała w Twoim przypadku. Dlatego chcę powiedzieć, że jeśli ktoś chce wypróbować Potentilla, zacznij od małych dawek Potentilla. Zwracam również uwagę, że alkoholowa nalewka z Potentilli jest bardziej skuteczna niż warzona Potentilla.


Pytanie: Proszę, powiedz mi, dlaczego nie chcesz rozpocząć terapii pulsem?
Odpowiedź: Terapia pulsacyjna to dożylne podawanie dużych dawek leków hormonalnych (prednizolon itp.). Przeczytałem w Internecie wywiad z lekarzem na temat pulsoterapii. Powiedział, że są przepisywane, gdy jest to absolutnie konieczne, ponieważ nasilenie możliwych skutków ubocznych (na przykład rozwój cukrzycy) jest porównywalne z chorobą podstawową. Twój lekarz powiedział, że długie kursy są przepisywane osobom z wytrzeszczem. Po prostu mam to w obu oczach. Jeśli chodzi o mięśnie oka: w moich wynikach USG mięśnie boczne oka są zapisane o grubości 7,0 mm po lewej stronie, 7,2 mm po prawej. Grubość tkanki podszewkowej po prawej 23,4 mm, po lewej 24,1 mm. Znaki EOP. Nie znam terminologii stosowanej w klasyfikacji mięśni oka, więc nie potrafię powiedzieć, o co chodzi. Niestety opinie na temat różnych metod leczenia lamp wzmacniaczy obrazu są bardzo niejednoznaczne, więc na razie powstrzymuję się od podejmowania jakiejkolwiek decyzji.

Pytanie: Michaił, przepraszam, proszę, pytanie do Ciebie, ostatnio pisałeś o NN, że po przejściu możesz prać przez 3-4 dni. Więc duże ilości promieniowania wydostają się na początku? Jak tego nie myć? Zostałem zapisany pod koniec kwietnia, smutek jest prosty i nie chcę tam jechać.

Odpowiedź: Przepraszam za soczyste szczegóły, napiszę tak, jak jest. 90% promieniowania jest wydalane z moczem. Lepiej umyć się po toalecie. W toalecie znajduje się umywalka. Możesz zabrać ze sobą specjalny ręcznik. Wziąłem mokre chusteczki. Więc problem jest całkowicie rozwiązalny. Niewielka ilość promieniowania wydostanie się również z potem. W korytarzu znajduje się kolejna umywalka. Można tam również zmyć miejsca potu. Ale nie będziesz musiał się dużo pocić. Nie jesteś zmuszony do pracy. Są okna, możesz je otworzyć. Dlatego brak prysznica to nie problem higieniczny, a raczej psychologiczny. Myłem się codziennie i początkowo brak prysznica był przygnębiający. Czy wiesz, jak pokonałem ten problem? Poszedłem na leczenie za 36 000 rubli. Mógłbym wyjechać za granicę na leczenie za 1250 euro, gdzie warunki są bardziej komfortowe. Obliczyłem, że przez 4 dni w Niżnym Nowogrodzie oszczędzam około 800 euro (w 2016 r. Euro było droższe niż teraz). Teraz za te 800 euro mogę oddać Turcji i tam odpocząć. Co lepsze? 4 dni bez prysznica i 2 tygodnie w Turcji lub 4 dni z „odpoczynkiem” pod prysznicem na oddziale szpitalnym?

Komentarz: Dobry wieczór. Czytam forum od kilku dni. I podsumowanie. że istnieje kilka żywych przykładów z DTZ po wyzdrowieniu z pierwszego RIT (((Mimo wszystko wielu ma nawroty i powtarzający się jod. A tutaj są wątpliwości, operacja może być prawdopodobnie lepsza.
Odpowiedź: Jeśli chodzi o operację, statystyki przedstawiają się następująco: 2% powikłań. Możesz o nich poczytać (komplikacje) w sieci. Dzięki stronom trzecim znam historię dwóch operacji. Jeden poszedł dobrze, pacjent jest szczęśliwy. Kolejny z komplikacjami. Pacjentka straciła głos i zdolność oddychania bez rurki w gardle. W przyszłości potrzebowała kolejnej operacji, aby wyeliminować komplikacje..

Pytanie: Trzy miesiące po PRAWYM. Teraz nic nie przyjmuję. TSH 2.0 (2,43 miesiąc temu). T4sv 10.2 (16,8 miesiąc temu). Nie rozumiem, dlaczego oba wskaźniki spadają?
Odpowiedź: Cześć. TSH to obojętny hormon. Zmienia się wolniej niż T4.Jeśli Twój T4 spadnie, następnym razem podczas testu najprawdopodobniej zobaczysz wzrost TSH.
Komentarz: Prawie połowa pacjentów udała się na RIT z nadzieją na otrzymanie wyliczonej dawki, która kompensowałaby tyreotoksykozę przed eutyreozą. Powiedziano mi o przyjęciu na całe życie po Rith. Byłem zły.

Top